Raster

Zbigniew Rogalski

05 Jun - 02 Jul 2010

© Zbigniew Rogalski
ZBIGNIEW ROGALSKI
“Nowe obrazy o śmierci”

wernisaż: 5 czerwca, godz. 18.00-21.00
wystawa czynna do 2 lipca 2010 r.

Tytuł wystawy niedosłownie i nie wprost odnosi się do jej zawartości, zwraca natomiast uwagę na specyficzny, autorefleksyjny charakter prac Rogalskiego. Każdy kolejny obraz, fotografia czy obiekt są swoistymi konstrukcjami myślowymi, podejmowaną przez artystę próbą uporządkowania estetycznego i egzystencjalnego doświadczenia, tego jak postrzegamy, jak słyszymy, jak odczuwamy.

Prace Rogalskiego są zawsze "o czymś" (sam artysta w rozmowach chętnie wyjaśnia ich sens) i jest to warunek o charakterze etycznym - sztuka zawsze powinna być "o czymś": o życiu albo o śmierci. Wczesne prace Rogalskiego często mówiły o tym wprost, językiem figuracji i nie stroniąc od czytelnej narracyjności. Nowe prace - choć na pierwszy rzut oka mniej się na nich dzieje - są bardziej złożone i wielowarstwowe.

Rogalski maluje perspektywy. Konkretnie - perspektywę zbieżną. Nie jest to jednak przeniesiony z akademickiego podręcznika techniczny rysunek, ale raczej malarski widok, pejzaż można by rzec, gdyby nie fakt, że w istocie mamy do czynienia z martwą naturą - przedstawieniem papierowego modelu perspektywy zbieżnej. To obrazy w najbardziej dosłownym sensie wciągające, iluzjonistyczne i kontemplacyjne. Zarazem jednak, prace "o czymś", zgrabnie wyzyskujące dwuznaczność i metaforykę słowa "perspektywa". "Właściwie cały czas jesteśmy w drodze" - zauważa trzeźwo Rogalski, coś zawsze widać po prawej i po lewej stronie, coś co wyznacza kierunek przemieszczania i zarazem rysuje perspektywę. To "coś" to pierzeje miejskiej ulicy, szpaler drzew wzdłuż drogi, a tak naprawdę - cywilizacja i kultura, które cały czas kierunkują naszą uwagę i sposób myślenia epatując logiką celu - nieustannie przybliżającego się punktu do którego zmierzają wszystkie nasze czynności, intelektualne i fizjologiczne. Perspektywa sama w sobie jest wytworem kultury, matematyczną próbą organizacji naszego widzenia, wynalazkiem stworzonym na potrzeby reprezentacji świata widzialnego, jego interpretacją. Ma więc też oczywiste zastosowanie praktyczne jako metoda pozwalająca na oddanie wrażenia przestrzeni w płaskim obrazie malarskim. Rogalski po raz kolejny mierzy się tu również z właściwością medium, "kłamstwem" wpisanym w malarstwo i w reprezentację w ogólności. Podkreśla to dziwna konstrukcja jego obrazów, malowanych nie na płótnie lecz złożonych z tekturowo-drewnianych paneli. W ten sposób powstaje dodatkowa warstwa, kolejna siatka nałożona na nasz wrodzony narząd wzroku.

W kolejnych, tym razem nie malarskich pracach, artysta przywołuje inne jeszcze rodzaje geometrycznych siatek porządkujących nasz sposób reprezentacji świata. Siatka kartograficzna pozwala opisać jego fizyczny wymiar, szachownica z kolei reprezentuje polityczną naturę świata, określa reguły rywalizacji w jego obrębie. Rogalski rozgrywa z widzem partię szachów według własnego scenariusza. Tworzy ostateczną mapę świata, która staje się, ni mniej ni więcej, minimalistycznym obrazem. Otwiera na szachownicy możliwość sprytnej ucieczki przed przegraną. Artystyczna perspektywa Rogalskiego to hiperperspektywa - rozpoznawanie szablonów jakie ludzki umysł nakłada sam na siebie by "coś" zrozumieć lub zobaczyć. To egzystencjalne kino, w którym widać tylko biały prostokąt ekranu, ale nikt nie wstaje z miejsca. Ten film wciąga, ten film - teraz widać to wyraźnie - jest "o czymś".
 

Tags: Zbigniew Rogalski